Salon
Witajcie!
Wracamy do salonu.
Dziś w całkowitej odsłonie. Jak już zdążyliście zauważyć, w poście o fotelu, postawiłam na trzy kolory biel, szarość i żółty. Cytrynowo- żółty dodałam, ponieważ chciałam "ożywić" nieco pomieszczenie. Tak, żeby nie było nudno. Połączyłam dwa style: nowoczesny z klasyką, było to zabiegiem zamierzonym.
Najpierw całość..
A teraz skupimy się na dodatkach i szczegółach :
Zestaw z Ikei, zapachowe pałeczki (zapach jabłka- niestety bardzo nie trwały), doniczka z koronką i sztuczna roślinka.
Drzewko w żółtej doniczce,wbrew pozorom strasznie trudno jest znaleźć w tym kolorze doniczkę, zszukałam się konkretnie, ale udało się w małym lokalnym sklepie ogrodniczym.
Latarnia na świeczkę - Ikea
Są i rośliny żywe, żebyście sobie nie pomyśleli, że ze mnie taka słaba ogrodniczka. Mam taki eksponatów aż 5 w mieszkaniu ;) Doniczka z Biedronki, kupiłam ją głównie dlatego że idealnie pasowała kolorystycznie i była w fajnej cenie.
Kolejny zestaw- Ikea
Znalezienie poszewek było takim samym wyzwaniem jak kupno doniczki, chciałam żeby wzór pasował do wzoru który jest na dywanie czyli marokańskiej koniczyny. Niestety w sklepach lokalnych nie znalazłam nic nawet zbliżonego, więc zamówiłam poszewki przez internet. Allegro zawsze niezawodne!
Koszyk kupiony w Pepko, idealny na wszystko co powinno być nie widoczne ;)
Zasłony były szyte, materiał na całość kupiłam w super cenie 50zł! Ciemniejszy dół jest doszyty z tego samego materiału ale jego tyłu, więc są one dwustronne, raz można mieć górę jaśniejszą a dół ciemniejszy i odwrotnie. Tak więc mamy dwa odcienie szarości.
Stolik z Ikei dodatki z tego samego sklepu i Pepko. Tak w tym domu je się ciacha! ;)
I na koniec najważniejsza ozdoba tego domu..
Życzymy miłego oglądania !














Komentarze
Prześlij komentarz