Poczuj miętę w sypialni

Powoli zbliżamy się do okresu przedświątecznego, mam dla Was dużo niespodzianek i fajnych dodatków do mieszkania, w tym wykonane własnoręcznie. 
Ale post o tym już niedługo!
Tym czasem dziś -Sypialnia-, nasza sypialnia na początku miała tylko i wyłącznie białe ściany, a dodatki czyli zasłony i poduszki były malinowe. 
Jednak taki wystrój wywoływał we mnie frustrację, potrzebowałam koloru na ścianach! Sypialnia ma być miejscem przytulnym, relaksującym, a w naszej czułam się jak na izbie przyjęć przez te białe ściany ;)
Dlatego postanowiłam wszystko zmienić, a zaczęło się od prezentu od teściowej, sami zobaczcie czym mnie zainspirowała:


cudowną szkatułką w kolorze głównie mięty z dodatkami bieli i jasnego różu. Skąd jest, nie mam pojęcia, bo jak wspomniałam był to prezent. Zakochałam się w niej i postanowiłam właśnie że to ona będzie bohaterką tego miejsca. 





 Szkatułka stoi na komodzie, która jest z nami odkąd zamieszkaliśmy razem, kupiona w Ikei, a obok znajduje się lusterko z tego samego sklepu. Na samej komodzie leży siatka dekoracyjna, kupiona w Biedronce, która zazwyczaj służy do dekoracji bukietów lub prezentów, a u nas w innej odsłonie.  
Ten biały przystojniak to mój Biały, tak go nazywam. Jest to miś, którego dostałam na swoim chrzcie od chrzestnej. I tak żyje ze mną już te wszystkie lata. Jest po tuningu, oczywiście sama mu go zrobiłam, ale myślę że to pomysł na inny post. 




Na łóżku poduszki, trzy rozmiary. Najciemniejsze z Jyska, natomiast cztery pozostałe z Allegro, gdzie też zamówiłam na nie poszewki. Wtedy, gdy urządzałam tą sypialnię dopiero dowiedziałam jak trudne jest znalezienie wszystkiego w zbliżonym odcieniu.



Moja duma!
 po bokach łóżka stoją dwa stoliki nocne, które zrobiliśmy sami. Z szafy, która się rozpadła po przeprowadzce, zamówiliśmy okleinę na Allegro, teść pomógł przy docinaniu desek, nie są doskonałe, ale uwielbiam je! Ciągle brakuje w nich maskownicy z tyłu, ale i tego się doczekają. 


 Na stolikach nocnych: z mojej strony lampka z Ikei i budzik, a ze strony męża świeczniki z Biedronki.


A uroku wszystkiemu dodają haftowane firanki.



Efekt końcowy:



W końcu jest przytulnie ;) 
a w przyszłości na ścianie nad łóżkiem zawiśnie jeszcze więcej zdjęć.


Komentarze

Popularne posty